Elementarna derusyfikacja

Federacja Rosyjska – imperialne mocarstwo moskowitów dokonało agresji zbrojnej na niezależne państwo ukraińskie, odrodzone w 1992 roku. Nad ranem, 24 lutego 2022 roku stało się jasne, że zbrodnicza armia rosyjska, przy wsparciu innych formacji mundurowych (rosgwardia, omon i in.) ma na celu podbój Ukrainy, zniszczenie jej wojska, obalenie legalnej władzy i ponowne włączenie terytorium do imperium rosyjskiego. Już w pierwszych dniach po wtargnięciu Rosji na Ukrainę cały cywilizowany świat dostrzegł, że agresor stosuje wszystkie najbadziej barbarzyńskie metody walki oraz okrutny terror wobec ludnosci cywilnej na okupowanych terenach. Społeczeństwa swiata zachodniego stosunkowo szybko i trafnie uznały, że sprawcą zbrodniczej agresji jest nie tylko przywódca Rosji i jego kamaryla, ale całe społeczeństwo rosyjskie, które udzieliło dyktaturze czynnego poparcia albo milczącego przyzwolenia na prowadzenie wojny z ukraińskim narodem. Po raz pierwszy w historii, w ślad za sankcjami gospodarczymi wobec Rosji, obywatele wolnego świata zdecydowali się na bojkot rosyjskiego sportu oraz kultury i mass mediów. Rosyjskie elity zostały całkowicie zaskoczone bojkotem. Nie mogły uwierzyć, że nagle w kręgach europejskich stały się niepożądane imprezy z udziałem Rosjan, że pojawiły się głosy podważające wielkość klasyków rosyjskiej lieteratury, że zaczęto okazywać niechęć do samych użytkowników języka rosyjskiego. Wszyscy Rosjanie przeżyli szok, słysząc wypowiadane otwarcie pełne pogardy powiedzenia: żegnaj Rosjo niemyta, good bay Tołstoj, Dostojewski, idźcie tropem ruskiego okrętu szansoniści rosyjskiej estrady. Ogromna fala hejtu uderzyła w rosyjskich vlogerów i influencerów. A najgorsze dla moskowitów stało się to, że język ukraiński i bohaterski naród ukrainski cieszą się sympatią na całym świecie. I jeszcze do tego na oficjalnym kanale Lukaszenki, młode dziewczę wyrecytowało patriotyczny wiersz po białorusku. Zaczęli więc lamentować i skarżyć się na dyskryminację, nietolerancję i derusyfikację.

Obserwując poczynania rosyjskojezycznych hord na Ukrainie, uznałem za konieczne włączenie się w proces derusyfikacji. Przyszło mi to o tyle łatwo, gdyż nigdy nie poddałem się omoskaleniu. Jakoś tam zaliczałem te rosyjskie gramatyki i literatury – średnio na 3+, ale przeczytałem może z 5% zapodanych lektur obowiązkowych. Nie obkupiłem się też zanadto w księgarni na Nowym Świecie, a przy Gagarina byłem raz i wyszedłem z pustym koszyczkiem. Na makulaturę lub na podpałkę mógłbym jedynie przeznaczyć kilka egzemplarzy Puszkina, Lermontowa, Polewoja i Ajtmatowa, nabytych w okresie liceum, a które teraz pewnie pleśnieją w chałupie na strychu. Znalazłem zatem rozwiązanie inne, które można określić jako derusyfikacja elementarna. Otóż, poszukując czegoś tam na regale, natrafiłem na ukraiński elementarz – Bukwar z 1988 roku. A równocześnie przeczytałem w Komsomolskiej prawdzie reportaż rosyjskiego denacykatora o zajęciu szkolnej biblioteczki w chutorze na Donbasie. Ta bladź rosyjska wykryła tam kilka wydawnictw, przeznaczonych do zapoznawania uczniów z historią Ukraińskiej Armii Powstańczej. Podręcznik, broszura i komiks o UPA miały być dowodem na istnienie „nacyzmu”, choć według bibliotekarki, nikt do nich ani razu nie zajrzał. O co ponoć ona sama zadbała. Niejako w rewanżu, postanowiłem dokonać za pomocą aparatu w smartfonie, derusyfikacji  elementarza ukrainskiego, wydanego w czasach sowieckich. Pozostało po tym zabiegu kilka kadrów, które można sobie ustawiać w dowolnej kolejności. Ukraińska załoga Rosyjski okręt desantowy „Orsk” Świecił bardzo jaskrawo, aż po

a drugiemu jeszcze udało się zwiać

A dokąd? To zagadka

Którą odgadł chociażby ten pan

a zwłaszcza swojej chałupy

Bo tu Nasza Ojczyzna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Uzupełnij pole: *